W Meksyku narkotykowa wojna trwa

Walka o wpływy i pieniądze

W Meksyku od czasu rozpadu układów polityczno-przestępczych na początku lat dziewięćdziesiątych doszło do systematycznej eskalacji konfliktu między narkotykowymi baronami tworzącymi narkotykowe imperia. Sto tysięcy zabitych oraz rynek barty 50 miliardów dolarów to wystarczające powody by uznać meksykańskie narkotykowe wojny za poważny problem społeczno-polityczny. Wojny zaostrzają się zwykle, kiedy jeden z karteli traci na sile i inne organizacją starają się zdobyć dla siebie terytorium i wpływ. Walki między kartelem Sinaloa oraz Juarez o ważny punkt komunikacyjny Ciudad Juarez pochłonęły ok. 10 000 ofiar. Wiele osób znika bez śladu, więc trudno oszacować właściwą liczbę ofiar śmiertelnych.

Problem karteli to problem międzynarodowy zaogniany przez prohibicje i konserwatywne podejście Ameryki, która utrzymuje politykę zakazów wobec marihuany oraz innych twardych narkotyków. Łatwy dostęp do amerykańskiej broni, który gwarantuje „luźne” prawo w USA jest kolejnym elementem tej układanki.

Kiedyś Kolumbia teraz Meksyk

Historia karteli Meksykańskich nierozerwalnie związana jest z kartelami kolumbijskimi, które pod przewodnictwem Pablo Escobara eksportowały przez Karaiby i Florydę kokainę do klientów na północy. Z czasem wpływ kolumbijskich karteli zmalał a meksykańska infrastruktura przemytnicza, która rozbudowywała się z czasem stworzyła żyzna glebę dla nowego świata przestępczego. Korupcja w meksykańskim rządzie, ogromne pieniądze płynące z handlu narkotykami sprawiają, że powstrzymywanie karteli momentami przypomina walkę z wiatrakami. Po rozbiciu jednego kartelu jego miejsce zajmuje kolejny. Obecnie najbardziej wpływowymi organizacjami są kartel Sinaloa oraz Los Zetas. Oba te kartele prowadza walki między sobą. Los Zetas zwalczają również kartel znad Zatoki Meksykańskiej, a Sinaloa walczy o wpływy z kartelem Tijuana.

Aresztowanie „Z-40″

W zeszłym miesiącu aresztowano meksykańskiego bosa narkotykowego o kryptonimie „Z-40″ znanego ze swego okrucieństwa. Podobno jest on odpowiedzialny za śmierć ok 300 osób. Kartel Los Zetas, któremu przewodził znany był z brutalnych i makabrycznych zagrań w celu zastraszenia swych wrogów. Do jego repertuaru należało rozsypywanie poćwiartowanych części ciał na autostradzie, nagrywania egzekucji i tortur i umieszczanie ich na you tube, lub egzekucje ofiar, które polewane były kwasem w plastikowych beczkach lub polewane benzyna i palone. Niektórzy twierdzą, że władze Meksyku biorą się na poważnie za prześladowanie gangsterów, ale są i tacy, którzy twierdzą, że jest to tylko wewnętrzna rozgrywka pomiędzy kartelami, policja oraz władzami, które są graczami na rynku narkotykowym wartym nawet 50 miliardów dolarów.

Możliwość komentowania jest wyłączona.